Ćwiczenia na świeżym powietrzu – kluczem do witalności i zdrowia!

Lato już tuż, tuż! Wiele z Was wciąż trwa w postanowieniach noworocznych i pracuje nad wymarzoną figurą na wakacje. Z pewnością macie już dość zatłoczonych siłowni, suchego powietrza i czekania na wolną maszynę. Mam idealne rozwiązanie – ćwiczenia na świeżym powietrzu. Zastanawialiście się kiedyś ile to przynosi korzyści?

Po pierwsze: zwiększamy naszą odporność. Uprawiając sport za zewnątrz zmuszamy nasz organizm do walki z warunkami atmosferycznymi. Dzięki temu nasz układ odpornościowy staje się bardziej trwały, a co za tym idzie – łatwiej jest mu przeciwdziałać wielu chorobom.

Oczywiście nie wolno przesadzać z hartowaniem organizmu (szczególnie na początku). Ważne jest by dobrać odpowiedni strój. Nasz organizm nie może się wyziębić! Z drugiej strony, należy pamiętać, że z każdą minutą ćwiczeń, będzie nam coraz cieplej. Przegrzanie organizmu również nie jest dla nas dobre. Outfit trzeba dopasować do warunków panujących danego dnia. Na początku może być ciężko, ale z czasem nauczysz się słuchać tego, co podpowiada Ci organizm.

Ważne jest to, by ćwiczyć w każdych warunkach pogodowych, bo każda pogoda jest dobra! Nie przejmuj się wiatrem, nie bój się deszczu, daj szansę upałowi. Jeśli będziesz nakłaniać swoje ciało do pracy w różnych warunkach, stanie się ono maszyną nie do pokonania.

Po drugie: ćwicząc, nasze ciało zwiększa zapotrzebowanie na tlen. Przebywając na zewnątrz nie musimy się martwić o jego niedobór. Zaleca się by dziecko spędzało na zewnątrz co najmniej 2h dziennie. Dlaczego później o tym zapominamy? Nasze płuca potrzebują permanentnej wentylacji. Powietrze w otwartej przestrzeni jest bogate w składniki mineralne i organiczne, a przede wszystkim jest naturalnie wilgotne. Mało kto zdaje sobie sprawę, że obecność ujemnych jonów w atmosferze, poprawia jakość snu. Co więcej, przebywanie na świeżym powietrzu wpływa korzystnie na proces przemiany materii, ukrwienie naszych mięśni, złe samopoczucie, czy też zmęczenie.

Po trzecie: spalamy więcej kalorii i bardziej angażujemy mięśnie. Dlaczego? Bo walczymy nie tylko ze swoim ciałem, ale także z warunkami atmosferycznymi i nierówną powierzchnią. Nie martwcie się o kontuzje! Zdecydowanie większy odsetek kontuzji odnotowuje się na siłowni. Nasze stawy lepiej znoszą obciążenia na naturalnym, miękkim podłożu.

Po czwarte: zyskujemy energię witalną, a to wszystko dzięki witaminie D, która słynie jako naturalny antydepresant. Jej obecność zapobiega nowotworom i schorzeniom kości. Co więcej, wspomaga ona utrzymanie właściwego poziomu insuliny we krwi, a co za tym idzie – pomaga w utrzymaniu szczupłej sylwetki.

Po piąte: za nic nie musimy płacić. Do treningu, wystarczy nam nasze własne ciało. Na świeżym powietrzu możemy biegać, ćwiczyć na siłowniach zewnętrznych, jeździć na rolkach, pływać, uprawiać jogę, tańczyć, jeździć na rowerze, skakać na trampolinie… Możliwości jest wiele. Spróbujcie, a gwarantuję, że się zakochacie i wrócicie na siłownię dopiero w zimie

W pogoni za wymarzoną sylwetką!
Jakub Majka FitFamily24.pl




Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *