Dieta na płaski brzuch

Dieta na płaski brzuch

Dieta na płaski brzuch, a już najlepiej jakby szybko działała, bo przecież do Sylwestra zostało naprawdę niewiele czasu. A, no i też fajnie, gdyby nie było po Nowym Roku efektu jo-jo. Znacie to? To coś, co chciałaby pewnie większość z  Was bez względu na to, czy Sylwester będzie imprezowym szaleństwem, czy dres party w domu. Wróćmy jednak do płaskiego brzuszka. Czy dieta na płaski brzuch istnieje? Jakie są jej tajniki?

Ideały istnieją tylko w bajkach

Dieta na płaski brzuch to marzenie wielu kobiet, które tak bardzo przesiąknęły już obrazami idealnego płaskiego i wyrzeźbionego brzucha, że same chcą taki mieć za wszelką cenę. Panuje obecnie trend na przesadzanie, przerysowywanie i nieustanną gonitwę za tym co mają inni, nawet jeśli to mocno naciągana rzeczywistość. W teledyskach aż roi się od szczupłych, wysokich modelek, okładki gazet zdobią mocno wyretuszowane zdjęcia aktorek, no i ‘zmora’ jak to mówią dzisiejszych czasów, czyli InstaBlogerki i ich przerabiane zdjęcia. Skutkiem tego bombardowania jest brak samoakceptacji młodych kobiet. 

Skupię się tutaj na tej ostatniej grupie, bo o ile jesteśmy świadome tego, że te Panie z gazet są umalowane, wykonturowane (nie tylko na twarzy), a na koniec ich zdjęcie jest jeszcze mocno retuszowane, o tyle często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że “kobiety z Instagrama” też w rzeczywistości wyglądają zupełnie inaczej. Nie wszystkie! Ale spora ich grupa niestety przerabia swoje zdjęcia, modyfikując nie tylko kolory na zdjęciu za pomocą filtrów, ale także kontury swojej buzi, rozmiar biustu, wcięcie w talii, mięśnie brzucha, biodra, itd. Mam nadzieję, że jesteście tego świadome.

Spójrzcie tylko na moje zdjęcie.

Kiedyś czekając w kolejce do lekarza trafiłam na bardzo ciekawy artykuł o koloryzowaniu swojego ja w mediach społecznościowych. Pisali w nim o tym, jak młode dziewczyny głodzą się, zbierają na operacje plastyczne, katują się gorsetami, itd. Jestem świadoma tego, że sporo osób przerabia swoje zdjęcia. Mam nadzieję, że młode dziewczyny są tego świadome, a jeśli nie, to mam dla Was szybki przykład na mnie. Zrobiłam to w 5 minut. Powiększyłam uda, biodra, pośladki, biust, zmniejszyłam talię. Spojrzałam na to zdjęcie i się przeraziłam. Nie dlatego, że to zła figura, ale dlatego, że TO NIE JESTEM JA. Możecie być pewni, że na moim profilu będę prawdziwa ja. Bo taką siebie lubię, akceptuję i uważam, że jestem wystarczająca ❤

Dieta na płaski brzuch – istnieje?

Nie napiszę Wam tutaj, że dieta na płaski brzuch nie istnieje, bo opuścicie szybciutko tego bloga i będziecie szukać porad gdzieś indziej. Pozwólcie, że dokończę :).  Nie mogę Wam napisać, że dieta na płaski brzuch istnieje, bo dla części z Was mogłoby to oznaczać, że podczas tej metamorfozy zmieni się tylko Wasz brzuch. Otóż każda dieta odchudzająca dąży do tego, by spalić nadmiar tłuszczu. Spalimy go oczywiście z brzucha, ale też z innych części ciała, np. z ramion, z biustu, z bioder, z nóg, itd.  i musicie być tego świadome. Nie da się schudnąć z jednej partii ciała, jest to naturalnie niemożliwe.

Co jeść by schudnąć?

  1. Białko. Specjalnie wymieniam je tutaj jako pierwsze, bo sporo kobiet boi się, że spożywanie produktów bogatych w białko sprawi, że będą wyglądać jak “koksy” z siłowni. W rezultacie jedzą go bardzo mało, doprowadzając do deficytów. Białko jest kluczowym składnikiem w odchudzaniu, z racji tego, że ma złożoną budowę i jego trawienie zajmuje więcej czasu( dzięki temu jesteśmy syte przez kilka godzin od spożycia posiłku). Skutkiem tego, jest mimowolne spalanie kalorii podczas samego procesu trawienia białek. 
  2. Tłuszcze. Ich też się boją kobiety. Uwaga, zdrowe tłuszcze wcale nie odkładają się w ciele jako “boczki”, to węglowodany się zwykle odkładają :). Najczęściej podczas odchudzania decydujemy się na ograniczenie węglowodanów oraz ograniczenie spożywanych dziennie kalorii, dlatego należy wzbogacić organizm o dobre tłuszcze.
  3. Warzywa, w tym warzywa strączkowe. Strączki są bogate w białko i błonnik, co zdecydowanie ułatwia proces odchudzania. Warzywa dostarczają nam witamin, składników mineralnych, przeciwutleniaczy, są świetnym dodatkiem do każdego posiłku, mają mało kalorii, więc możemy śmiało nałożyć sobie ich dokładkę, gdy nadal czujemy głód. 
  4. Przyprawy, głównie papryczkę chilli, czarny pieprz, cynamon, imbir i kurkuma. Stanowią jedynie dodatek do diety.

Czego nie jeść na diecie?

  1. Białego cukru. Statystycznie przeciętny Polak zjada 27 łyżeczek cukru każdego dnia. Norma to max 10 łyżeczek. Wykluczenie białego cukru z diety pozwoli Ci nie tylko osiągnąć płaski brzuch, ale przede wszystkim utrzyma Twój organizm w zdrowiu na dłużej.
  2. Soków owocowych (słodzone) i słodkich napojów (gazowane i niegazowane). Jedna szklanka coli to 6 łyżeczek cukru! 
  3. Fast-Foodów. To zwykle produkty marnej jakości, bogate w sól, tłuszcze trans i sosy, które w składzie mają połowę tablicy Mendelejewa. 
  4. Żywności wysoko przetworzonej. Pomyśl tylko, co musi być w składzie produktu, by przetrwał on w plastikowym opakowaniu dobrych kilka miesięcy, a nawet lat! To głównie źródło soli, cukru i złych tłuszczów.
  5. Alkoholu. To puste kalorie, których wypicie często skutkuje wzmożonym apetytem.

Dieta na płaski brzuch – zmień podejście

Dieta na płaski brzuch, czy też dieta odchudzająca będzie skuteczna, jeśli tylko sobie na to pozwolisz. Musisz być świadoma tego, że zdrowa sylwetka wymaga od Ciebie poświęcenia. Ale czy to nie jest tego warte? Twoje ciało, to Twoja świątynia, w której mieszkasz i to od Ciebie zależy jak ona wygląda, od nikogo innego. I pamiętaj, że zdrowa sylwetka, to nie tylko ładne ciało, ale przede wszystkim zdrowie :). 

Kobiety, które się do nas zgłaszają, często piszą, że próbowały różnych diet i efekt był, ale tylko krótkotrwały. Zwykle po jakimś czasie miały już dość, były głodne, smutne i zwyczajnie miały ochotę na biały chleb i kiełbaskę z ogniska lub dużą porcję placków ziemniaczanych. Zawsze gdy to czytam, jest mi przykro. Tyle poświęciły i znów są w punkcie wyjścia. Dlatego właśnie nasza dieta na płaski brzuch jest bogata w różne dania, tak, by niczego im na niej nie brakowało. O to, że nie są głodne, jesteśmy spokojni, bo zwykle jadały połowę mniej kalorii, licząc na to, że długo tak wytrzymają ( w rezultacie włosy, skóra i cały organizm odczuł braki). Bo dla nas dieta, to nie chwilowa zmiana na miesiąc/dwa, ale zmiana nawyków na całe życie.

Trzymam za Ciebie kciuki !




Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *