Dieta przy niedoczynności tarczycy Hashimoto

Dieta przy niedoczynności tarczycy Hashimoto

Kwestia żywienia dotyczy każdego z nas, niemniej dieta przy niedoczynności tarczycy Hashimoto wymaga odpowiedniego zbilansowania i suplementacji. Oczywiście według najnowszych badań naukowych, nie ma diety, która wyleczy całkowicie te choroby. Stosowanie odpowiedniej diety ma tutaj na celu zmniejszenie stanu zapalnego gruczołu tarczycy, wprowadzenie choroby w stan uśpienia i wyeliminowanie objawów współtowarzyszących (np. zaparć, wzdęć). Skutkiem ubocznym takiej diety jest spadek poziomu tkanki tłuszczowej, pozbycie się nadmiaru wody z organizmu, poprawa jakości włosów, skóry i paznokci.

Dieta przy niedoczynności tarczycy Hashimoto pobudzi metabolizm

Często w gabinecie słyszę: “Mój metabolizm zawsze był wolny, ale teraz mam wrażenie, że spowolnił już do zera”. Kobiety (bo to głównie one chorują – pięciokrotnie częściej, aniżeli mężczyźni) wstydzą się mówić o tym głośno, dlatego warto tutaj o tym napisać. Zaparcia u osób z niedoczynnością są zjawiskiem powszechnie występującym. Jest to skutek spowolnionej motoryki jelit. Najprościej pisząc: szybkość z jaką przesuwa się treść pokarmowa w jelitach u osoby z chorą tarczycą jest dużo wolniejsza, niż u osoby zdrowej. Oczywiście prowadzi to do długiego zalegania pokarmu w jelitach, przez co rzadziej odwiedza się toaletę. Dlatego konieczna jest odpowiednio zbilansowana dieta przy niedoczynności tarczycy Hashimoto.

Nie dla drastycznych diet redukcyjnych!

Owszem spadek masy ciała znacznie wpływa na poziom hormonów we krwi, ale proces odchudzania powinien zostać przeprowadzony w bezpieczny i zdrowy sposób. Kobiety, które się do nas zgłaszają zwykle są na redukcji od dłuższego czasu bez żadnych efektów lub z efektem jo-jo.

Pamiętajcie, że nie da się być na wiecznej redukcji! Wyczerpiecie swój organizm do granic możliwości, a zamiast spadku na wadze, będziecie mieć spadek w wynikach badań. Diety niskokaloryczne rzędu 1100 kalorii lub 1200 kalorii (nasza rekordzistka zgłosiła się do nas po 4 miesięcznej redukcji na poziomie 900 kalorii) mogą zaburzyć metabolizm, w skutek czego będziecie gromadzić zamiast spalać. Mamy wtedy do czynienia ze stanem tzw. niedożywienia białkowo-kalorycznego. Zawsze jest jakaś przyczyna i jej skutek. Tutaj skutkiem jest gorsza praca tarczycy, pogorszenie się wyników badań z krwi oraz pogorszenie nastroju (wzrasta bowiem znacznie poziom kortyzolu, który długo i stale utrzymujący się na wysokim poziomie, prowadzi do zmian nowotworowych).

Białko w diecie przy niedoczynności tarczycy Hashimoto

Niedobór białka i energii kalorycznej w diecie prowadzić może do wzrostu poziomu TSH we krwi. Dzieje się tak, ponieważ białko uczestniczy jako substrat syntezy hormonów tarczycy. Skutkiem niedoboru białka jest też nadmierne wypadanie włosów, z czym trudno sobie poradzić bez zmiany nawyków żywieniowych. Dieta przy niedoczynności tarczycy Hashimoto powinna być bogata w dobrej jakości białko. Może to być zarówno białko pochodzenia zwierzęcego jak i roślinnego.

Głównym źródłem białka zwierzęcego są: chude mięsa, ryby (najlepiej morskie), jaja oraz produkty mleczne. Jeśli chodzi o białka pochodzenia roślinnego, znajdziemy je między innymi w: pełnoziarnistych produktach zbożowych, warzywach strączkowych (należy je jeść w umiarkowanych ilościach z uwagi na wzdęcia), ryżu, kukurydzy, ziemniakach.

Najczęstszy problem, który doskwiera kobietom?

Najczęściej słyszę, że ta choroba odebrała im pewność siebie. Nadprogramowe kilogramy, ciągle wystający brzuszek (nawet po malutkim posiłku), wzdęcia, bulgotanie w brzuchu no i te zaparcia, które uniemożliwiają im normalne życie. Uwaga! To wszystko da się naprawić. Wystarczy wprowadzić niewielkie zmiany w stylu odżywiania i dodać do tego odrobinę aktywności fizycznej (takiej, która sprawi Ci przyjemność) i już. Sukces macie gwarantowany!

Jak rozpoznać zaparcia?

Objawów zaparć jest sporo. Wśród najczęściej wymienianych objawów są: wydalanie z bólem (niekiedy pojawia się krew) twardego kału, wzdęcia, odbijanie i ciągły brak apetytu. Rzadziej wspominane, jednak równie uciążliwe są: mdłości, zawroty głowy, anemia, gorączka i nocne bóle brzucha.

Uczucie pełności i wystający twardy brzuch spowodowany jest gazami, które nagromadziły się w jelitach. Zwykle bez problemu wydostają się na zewnątrz, jednak w przypadku zaparć na ich drodze w jelitach zalega stolec, uniemożliwiając im wydostanie się z organizmu. Towarzyszy temu charakterystyczne burczenie w brzuchu, podobne do tego, kiedy jesteśmy bardzo głodni.

Czy dieta przy niedoczynności tarczycy Hashimoto powinna być bogata w błonnik?

Odpowiednia podaż błonnika jest ważna, ponieważ skraca czas przechodzenia treści pokarmowej w jelitach, pobudzając także ich ukrwienie. Ponadto błonnik zapobiega polipom (guzowate twory patologiczne występujące np. w jelicie grubym), żylakom odbytu (guzki krwawnicze, znane pod nazwą hemoroidów) i chorobom nowotworowym jelita grubego. Jego obecność w diecie zapewnia zwiększenie uczucia sytości.

Dieta w niedoczynności tarczycy Hashimoto powinna zawierać odpowiednią ilość błonnika. Jest to około 25 gramów dziennie. Znajdziemy go między innymi w takich produktach jak: pieczywo pełnoziarniste, mąka typ graham, płatki żytnie naturalne, siemię lniane (w całości, nie mielone lub mielone na świeżo), warzywa, owoce (w szczególności porzeczki, maliny, jabłka i gruszki), nasiona słonecznika, pestki dyni, orzechy, suszone owoce (śliwki, morele, figi).

Należy jednak uważać, by nie przekraczać dziennej dawki zapotrzebowania na błonnik w naszej diecie. Może to być równie złe w skutkach jak i jego niedobór. Nadmiar błonnika może upośledzić wchłanianie cennych substancji, takich jak tłuszcze oraz przede wszystkim witamin i składników mineralnych.

Pamiętajmy o tym, że niektóre witaminy rozpuszczają się właśnie w tłuszczach, zatem są nam one potrzebne! Do tych witamin zaliczamy witaminę A, witaminę D, witaminę E oraz witaminę K. Co do składników mineralnych, których wchłanianie może utrudniać zbyt duża podaż błonnika, są to: wapń, żelazo oraz cynk.

Jak widzisz dieta ta jest specyficzna, jednak nie na tyle, by się jej bać. Nie czekaj i zacznij wprowadzać zmiany już dziś. Chętnie pomogę! Sama zmagam się z tą chorobą od ponad 15 lat i na swoim przykładzie pokazuję, że się da :).




Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *